Wakacyjnie: Szczeliniec Wielki.

Za oknem pada i chłodno więc pogoda troszkę pokrzyżowała nam szyki co pozwala tacie na napisanie paru słów. Zdecydowaliśmy się na podejście na Szczeliniec od Karłowa, szlakiem krótszym od tego z Pasterki ale zdecydowaliśmy, że pogoda jest niepewna i lepiej schodzić godzinę niż trzy w razie załamania pogody. Marysi podoba się bardzo podróżowanie na plecach taty, tacie również. CO prawda dla bezpieczeństwa dziecka trzeba robić przerwy gdy mała zasypia,- spanie w nosidełku nie jest dla malucha bezpieczne. A co do samego szlaku: podejście jest krótkie (godzina) i monotonne: cały czas po schodach. Jest to męczące bo trzeba cały czas uważać gdzie się stawia stopy i nie można za bardzo podziwiać widoków. Za to widok z góry rekompensuje monotonię podejścia. Widok ze skalnych tarasów przy schronisku jest niesamowity. A na górze przerwa na małe „co nieco” i zejście. Zejście jest już ciekawsze: prowadzi wąskimi przejściami pomiędzy skalnymi kominami, gdzie często nie dość, że trzeba zdejmować nosidełko i prowadzić przed sobą to dodatkowo czasem trzeba się prawie czołgać. Męczące ale ciekawe. Piękne widoki, fajne formacje skalne a na koniec niestety schody. Ale już bardzo krótko. Warto.

Advertisements

Dodaj komentarz

Filed under Uncategorized

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s