Czwarty dzień w domu.

Trudno przelać na papier (monitor znaczy się) wszystkie emocje ,jakie przeżywaliśmy przez te cztery dni w domu. Pierwsze kąpiele, pierwsze spacery (położna sama namawiała – temperatura we Wrocławiu przez ostatnie dwa dni osiągała 25 stopni) , pierwsze nieprzespane noce… Nie jest to jednak blog „parentingowy” ale jednym zdaniem napiszę: zadowolona, ciamkająca buźka dziecka warta jest wszelkich wyrzeczeń i chwil trudnych. Mama, pomimo zmęczenia jest przeszczęśliwa (dziś pierwszy raz kąpała) a tatuś poza powyższym jest dumny. A nic nie przebije widoku zadowolonego, spokojnego, najedzonego i beztrosko śpiącego dziecka.

1 komentarz

Filed under Uncategorized

One response to “Czwarty dzień w domu.

  1. Gosia

    Nasze serca sa przepełniane miłością. Z jednej strony marzymy by spała po 3 godziny a gdy śpi tęsknimy za nią i pragniemy ją obudzić.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s