Kalavrita.

Czyli 22 kilometry kolejką pod górę malowniczym wąwozem, z widokami zapierającymi dech. Szkoda tylko, że kolejka posiadała okna, których nie dało się otworzyć, w związku z czym zdjęć po drodze nie dało się robić. Samo miasteczko mimo, że leży w górach ma mało górski charakter, ot taki deptak ze sklepami dla turystów. Uzo, wina, oliwa, oliwki, magnesiki, zioła wszelakie czyli wszystko to co da się sprzedać. Miasteczko z bogatą historią nowożytną: tutaj rozpoczęło się powstanie przeciw Turkom a w 1943 roku Niemcy rozstrzelali wszystkich mieszkańców płci męskiej w odwecie za aktywną działalność partyzantki. Symbolem tej zagłady jest wisząca na wieży cerkwi tarcza zegara, której wskazówki zatrzymały się w momencie zbrodni.   Na pewno warto przejechać się dla widoków za oknem, samo miasteczko mało ciekawe. Za to w drodze powrotnej odwiedziliśmy klasztor  Megalo Spileo, który choć mało przypomina budynek o funkcjach religijnych to sam w sobie jest bardzo ciekawie położony, wbudowany w pionową skalną ścianę. Bonusowo w galerii modliszka, która dała się łatwo oswoić i chodziła nam po frappe do baru nad basenem.

1 komentarz

Filed under Uncategorized

One response to “Kalavrita.

  1. Jadwinia

    Cudownie smakowała grecka trójkątna odmiana baklawy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s