Serbia – Belgrad, Leskovac

To pierwsza część relacji z wyprawy na Bałkany. W dużym skrócie: droga wiodła przez Czechy, Słowację, Węgry, Serbię, Macedonię, Albanię, Czarnogórę, Bośnię i Hercegowinę, Chorwację, Słowenię, Austrię, ponownie Słowację, by zakończyć się pod Katowicami. Gdyby to narysować na mapie to wyszła by z tego całkiem zgrabna pętelka. Jednakże jako, że była to typowa objazdówka to nie wszystko dało się uwiecznić, nie wszędzie dało się zatrzymać a najbardziej bolał brak czasu wolnego (albo zbyt mała jego ilość,- bo co to jest godzina? Tyle co nic!) w odwiedzanych miejscach. Ale jak się okazało człowiek jak bardzo chce to sobie poradzi i jakoś tę parę wolnych chwil zorganizuje. A jako, że to wyprawa na Bałkany to pozwolę sobie skupić się na państwach bałkańskich, Słowację, Austrię i Węgry pomijajac.

A więc Serbia. Państwo przedstawiane przez media jako największy agresor podczas wojny na Bałkanach, to serbska armia i bojówki dokonały największych zbrodni podczas tego konfliktu, chociaż trzeba obiektywnie przyznać że nie ma tu dobrych i złych, czarnego i białego, jest szare. Wszystkie nacje biorace udział w konflikcie miały krew na rękach, wszystkie dopuszczały się ludobójstwa: Serbowie, Chorwaci, bośniaccy muzułmanie a w późniejszym etapie także Kosowarzy. Nie mam zamiaru pisać tutaj o historii konfliktu, warto jednak zauważyć jakie sa jego następstwa. Na konferencji pokojowej w Dayton w 1995 ustalono, że państwa powstałe po rozpadzie Jugosławii maja być wielonarodowe. To piękne, wzniosłe i zgodne zasadami humanitaryzmu, tyle tylko, że efektem tego jest to, że w tym bałkańskim kociołku ciagle wrze, narodowa nienawiść jest obecna i rejon cały czas nie jest stabilny politycznie. Chorwaci nie daża sympatia Serbów (z wzajemnościa), na granicy Serbii i Kosowa cały czas stacjonuja wojska ONZ, Grecja, która jest w sporze z Macedonia blokuje jej wejście do Unii Europejskiej itd, itp.. Po prostu bałkański tygielek. Wszyscy jednak zgodnie kochaja turystów bo dzięki nim żyja, i dobrze.

Wracajac do Serbii: dużym zaskoczeniem dla mnie było to że jest to tak biedny kraj. Brudne, nie remontowane budynki, samochody majace nierzadko więcej niż 30 lat (co ciekawe: dużo małych i dużych fiatów), ludzie ubrani bardzo ubogo ale schludnie. Cóż, państwo jest w zasadzie płaskie, nie ma dostępu do morza, na turystyce zarabia zdecydowanie najmniej z krajów bałkańskich. A sam Belgrad? Stara część miasta jest piękna chociaż duża część kamieniczek błaga o remont, choć od wojny i bombardowań NATO minęło już ponad 12 lat to ślady wojny sa ciagle obecne w stolicy. Zniszczony przez bomby budynek telewizji cały czas stoi w centrum Belgradu, niedaleko znajduje się pomnik upamiętniajacy zabite podczas bombardowań dzieci, pamięć o tych wydarzeniach jest tu świeża a rana niezabliźniona. Dla ciekawskich: Serbskie spojrzenie na kwestię bombardowań:

http://www.przegladprawoslawny.pl/articles.php?id_n=2012&id=8

Odwiedzajac Belgrad trudno jest pominać temat trudnej bałkańskiej historii,- ot choćby muzeum kwiatów czyli dawne mauzoleum poświęcone Josipowi Broz Tito, człowiekowi który póki żył, trzymał w żelaznym uścisku wszystkie bałkańskie nacje, silac się nawet na pewna niezależność od wielkiego brata ze wschodu. Po jego śmierci pokrywka z tego bałkańskiego kociołka spadła a do głosu doszli dawni aparatczycy partyjni, głoszac hasła nacjonalistyczne, do czego to doprowadziło pisać nie trzeba…

A na koniec ciekawostka: na jednym ze zdjęć (budynek za murkiem) znajduje się willa w której podczas wojny w Jugosławii mieszkał Slabodan Milosewić, człowiek z rozkazu którego doszło do ludobójstwa i zbrodni przeciw ludzkości, podobno NATO posiadało informacje wywiadowcze o jego miejscu zamieszkania i nic z tym nie zrobiło, wolało bombardować inne cele… Dlaczego o tym piszę? Ponieważ z gorycza opowiadała o tym przewodniczka, Serbka. W Serbach pozostało sporo pretensji, złości i nienawiści do NATO i Amerykanów, nie rozważajac racji i nie wartościujac win trudno się temu dziwić.

P.S. Przepraszam za brak a z ogonkiem, coś się dzieje z komputerem, obiecuję poprawę.

 

 

Advertisements

Dodaj komentarz

Filed under Uncategorized

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s