Wungiel, bramy i piękne kamienice czyli jednym słowem: Katowice.

Miasto zawsze przeze mnie omijane. Przyznam się, byłem ignorantem. Na hasło Katowice przychodziły mi do głowy: spodek i koncerty, węgiel i głęboko w głowie siedząca tablica telewizji Katowice z windą kopalnianą i charakterystycznym motywem muzycznym. Nigdy nie było mi tam po drodze, miasto to najczęściej oglądałem przez szyby pociągu lub autobusu. Dopiero w tym roku miałem okazję trochę powłóczyć się po nim i zrobiło na mnie całkiem pozytywne wrażenie. Bardzo urokliwy model z punktu widzenia amatora fotografii. Typowy śląski obrazek: piękne stare kamienice mniej lub bardziej zadbane a obok pasujące jak kwiatek do kożucha socrealistyczne plomby i typowe pudełka. Ale taki to już urok naszych miast: historia odcisnęła na nich swe piętno. A do Katowic jeszcze na pewno wrócę z aparatem. W załączeniu parę przekolorowanych, landrynkowych próbek zabawy z HDR-ami.

Reklamy

Dodaj komentarz

Filed under Uncategorized

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s