Remanent: Ślęża.

Jest końcówka listopada. Poranki i wieczory coraz bardziej mroźne, posiadacze samochodów skrobią, posiadacze kart miejskich klną na przystankach. Coś się zbliża wielkimi krokami. To coś to biały nieunikniony element najzimniejszej pory roku: śnieg. Śnieg który trochę rozjaśnia te krótkie zimowe dni, skrzypi pod stopami, wychodzony zamienia się w lód a posolony w szarą breję. Jednakże zawsze ten pierwszy daje dużo radości. Co prawda po dwóch tygodniach jestem już nim znudzony ale ma jedną niezaprzeczalną zaletę. Jest niesamowicie fotogeniczny. Ja juz czekam z aparatem na ten tegoroczny. A na załączonych obrazkach ten zeszłoroczny z niezapomnianej wycieczki na kolebkę Śląska: górę Ślężę. Niski pagórek, często odwiedzany ale za to dwa kroki od Wrocławia.

Reklamy

Dodaj komentarz

Filed under Uncategorized

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s