Zbiorówka.

Żeby już (niestety…) ostatecznie zamknąć temat tegorocznych wakacyjnych wojaży, wrzucam zdjęcia robione w kilku miejscach. A więc po kolei: jura krakowsko-częstochowska, góry sowie a konkretnie Srebrna Góra, Wałbrzych i na deser kilka fotek ze spacerów po Wrocławiu. Spory rozstrzał geograficzny ale wakacyjne ścieżki były w tym roku bardzo pokręcone. A więc do tematu: Ogrodzieniec czyli zamek ze szlaku orlich gniazd. Ruiny robią wrażenie i są bardzo fotogeniczne, szkoda tylko że oblepione są pstrymi budami ze wszelkiego rodzaju gastronomią i tandetnymi zabawkami. Czego tam nie ma: łuki, maczugi, miecze, szable, proce… Można zjeść, uzbroić się a na deser zjechać tyrolką ze skały. Istny Disneyland. Ale popyt rodzi podaż. Szkoda tylko że wszystko kolorowe, tandetne, bez ładu i składu. Jedziemy więc dalej. Pustynia Błędowska. Ale pustynia już tylko z nazwy. Natura wydziera co swoje i między szczytami drzew gdzieniegdzie wystają jeszcze piaszczyste placki. Bardziej adekwatnym określeniem tego miejsca moim zdaniem byłby młodnik Błędowski. Ale miejsce nadal bardzo fotogeniczne bo na płaskim zielonym horyzoncie widnieją siedliska cywilizacji a dokładniej mówiąc kominy i budynki kopalni. Następny punkt wycieczki: Srebrna Góra. Urokliwe śląskie miasteczko z gurującą nad nim twierdzą. Największą górską twierdzą w Europie. Wrażenia estetyczne niesamowite, jest co zwiedzać a widok z twierdzy wspaniały. Poza tym zabytek żyje: jest remontowany, odbywają się tam pokazy grup rekonstrukcyjnych, cały czas coś się dzieje. Widać że zaopiekowali się nią ludzie którzy wkładają w to serce a że przy okazji zarobią trochę dutków na swoją działalnośc to i dobrze. Jedziemy dalej: Wałbrzych. Miasto ciekawe, urokliwe ale zrobiło na mnie przerażające wrażenie. Na ulicach pusto, wiatr gwiżdże a jak już pokaże się w bramie jakiś człowiek to lepiej żeby się nie pokazywał… Totalna bieda, amatorzy tanich trunków a na deser młodzieńcy wydłubujący z ziemi rury niewiadomego przeznaczenia w wiadomym celu… Aż przykro patrzeć. Może rysuję skrzywiony obraz tego miasta, może akurat wszyscy mieszkańcy byli tego dnia w domach ale opisuję co zobaczyłem. Obejrzeć warto, mieszkać absolutnie nie. O Wrocławiu pisał już nie będę bo to piękne miasto jest i basta.

1 komentarz

Filed under Uncategorized

One response to “Zbiorówka.

  1. Jadwinia

    Każde miejsce opowiada swą historię w inny sposób. Opowieści ukrywają się w kolorach, drzewach, kamieniach, wietrze, ciszy, gwiazdach chmurach… a gdy chcą się ukryć przed światem układają się wraz z wieczorną mgła pod starym mądrym drzewem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s