Powstanie Warszawskie we Wrocławiu.

Dla mieszkańca Wrocławia, warszawiaka z dziada pradziada, który przeżył w stolicy prawie 40 lat swojego życia, rekonstrukcja walk powstańczych urządzona na rynku we Wrocławiu wydaje się na pozór czymś dziwnym. Przecież w sierpniu 1944 roku Breslau było miastem niemieckim, nie znającym okrucieństwa wojny, poza jednym jedynym bombardowaniem, które miało miejsce w 1941 roku. Na ulicach Breslau toczyło się spokojne, letnie życie, sielanka tylko czasami przerywana była przez przejeżdżające z frontu pociągi z rannymi. Pierwsze plotki o zbliżającym się froncie i możliwej ewakuacji pojawiły się dopiero pod koniec roku a od grudnia dały już się słyszeć pomruki radzieckiej artylerii. Trudno tu posilić się o porównania ale tak jak katem Warszawy można nazwać Hitlera, Dirlewangera, Kamińskiego, Reinefartha tak katem Wrocławia można nazwać gaulaitera dolnego śląska Karla Hainke, który z całą mocą i okrucieństwem wykonał rozkaz Hitlera o zamianie miasta w twierdzę i obronę tej twierdzy do ostatniego żołnierza. Jeszcze raz podkreślam – trudno tu o porównania, należy jednak zauważyć, że decyzje nazistowskiej wierchuszki spowodowały exodus ludności oraz dziesiątki tysięcy ofiar cywilnych, wojskowych oraz przeogromne zniszczenia obu miast.

Wracając jednak do samej rekonstrukcji: przedstawiono tutaj zdobycie przez powstańców kamienicy przy ul. Podwale 3, niemiecki atak na barykadę, zdobycie przez powstańców niemieckiego transportera amunicji Bogward oraz jeden z symbolicznych momentów powstania: eksplozję tego właśnie transportera. co spowodowało śmierć około 300 osób. Do dnia dzisiejszego opinie na temat tego wydarzenia są różne: część badaczy twierdzi, że był to niemiecki podstęp a część, że po prostu pełny amunicji transporter dostał się w ręce nieumiejętnie obchodzących się z nim ludzi. Nie mi decydować jak było naprawdę, był to tak czy inaczej jeden z bardziej dramatycznych epizodów Powstania Warszawskiego. Sama rekonstrukcja była bardzo ciekawa, wzięło w niej udział ponad 200 rekonstruktorów oraz kilka ciekawych pojazdów historycznych: sdkfz 251, Marder II, Kattenkrad, działko pak-36.  Dla zainteresowanych co ciekawsze zdjęcia w galerii.

1 komentarz

Filed under Uncategorized

Kolejny spacerek wzdłuż Odry czyli schrony.

We Wrocławiu historia jest wszędzie. Schrony piechoty i większe schrony przeciwlotnicze mieszczą się w najbardziej niespodziewanych miejscach: na ogródkach działkowych czy na terenie zakładów przemysłowych, które powstały po wojnie. Odrębną kategorią tego typu obiektów są umocnienia postawione przez Niemców do ochrony mostów kolejowych. W zasadzie wszystkie mosty kolejowe powstałe przed 1944 rokiem posiadają tego typu obiekty. W dzisiejszej galerii zdjęcia schronów piechoty znajdujących się przy wjeździe na most kolejowy znajdujący się przy mostach warszawskich. Dwa mniejsze, wysadzone w powietrze zdewastowane obiekty oraz większy posterunek obserwacyjny będący w zdecydowanie lepszej kondycji. Po drugiej stronie mostu znajdują się bliźniacze umocnienia.

Gdzie się człowiek nie ruszy tam historia, takie to miasto…

1 komentarz

Filed under Uncategorized

Wpis rocznicowy.

Dzisiaj trochę prywaty. Równo rok temu weszliśmy z moją Gosią na wspólną drogę życia i w związku z tym króciutka galeria rocznicowa. Świętowaliśmy nasz roczek w miejscu gdzie bawiliśmy się po ślubie. Było gorąco, pięknie i smacznie. Jak ten czas leci…

 

1 komentarz

Filed under Uncategorized

Flora z bliska czyli wrocławski ogród botaniczny.

Żar się leje z nieba, we Wrocku ponad 30 stopni, pogoda na przedpołudniowy spacer wyśmienita. Żal tylko, że lipiec to okres w którym część kwiatów już przekwita… Na szczęście i tak było co fotografować. Następny ogród jaki odwiedzimy to wrocławskie ZOO, już po budowie afrykarium. A na razie kilka zbliżeń wdzięcznych modelek i  modeli z ogrodu botanicznego.

1 komentarz

Filed under Uncategorized

Mistrzostwa Polski bezdomnych.

Tydzień temu odbyły się we Wrocławiu międzynarodowe mistrzostwa Polski bezdomnych w uliczną piłkę nożną. Na rynku ustawiono boisko oraz okalające je trybuny. Pogoda dopisywała, w imprezie wzięło udział wiele ekip z całego świata, m. inn. z Ukrainy, Rosji, Austrii oraz drużyny utworzone przez organizacje mające za cel pomoc bezdomnym: poszczególne gminy, Monar czy też różnorakie fundacje. Impreza ciekawa, emocjonująca a podczas półfinałowego meczu Polska – Rosja doping niósł się po całym rynku. Co prawda Polska wysoko przegrała ale i tak warto było pokibicować.

 

Dodaj komentarz

Filed under Uncategorized

Kolejny spacerek nad Odrą.

Następny pocztówkowy wpis. Pogoda dopisywała, pełnia lata więc wybraliśmy się na spacerek w okolice uniwersytetu. Wyspa słodowa pełna ludzi, nabrzeżne knajpki pełne a po Odrze leniwie poruszają się różnej wielkości stateczki wycieczkowe, a wszystko to pod czujnym okiem ratownika dumnie wyprężonego na skuterze wodnym… Po prostu wakacje. Trzeba będzie w końcu wybrać się na jakiś rejs, najlepiej wieczorny. Strasznie podoba mi się to, że Odra jest we Wrocławiu turystycznie wykorzystywana. Można przepłynąć się statkiem, tramwajem wodnym lub po prostu wypożyczyć kajaczek. Miejscem bardzo ciekawym jest muzeum Odry znajdujące się przy dawnym nabrzeżu portowym. Niewielkie ale warte odwiedzenia. Można w nim zwiedzić najstarszy w Polsce, działający, poniemiecki parowiec czy chociażby dźwig rzeczny. A kustoszami są stare wilki floty śródlądowej, mające w zanadrzu wiele ciekawych historii…

Dodaj komentarz

Filed under Uncategorized

Stawy Milickie.

Bardzo malowniczo położone sztuczne zbiorniki wodne, leżące nieopodal Milicza są największą hodowlą karpia w Europie. Poprzez groble prowadzą szlaki turystyczne a stawy są rezerwatem kilku gatunków ptactwa wodnego. Ciekawe jest to, że stawy zostały założone już w XIIIw.  Internet podaje, że liczba stawów wynosi 285, aż nie chce się wierzyć. Bardzo fajne miejsce na długie spacery, tym bardziej, że liczba turystów jest raczej niewielka.

Dodaj komentarz

Filed under Uncategorized